Auston Matthews debiutuje w fenomenalnym stylu!

0
219
Auston Matthews
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=OSIEJnxfJMM

Wszyscy, którzy zdecydowali się spędzić wczorajszą noc przed telewizorami i obejrzeć na żywo mecz pomiędzy Toronto Maple Leafs a Ottawa Senators, stali się świadkami historycznego wydarzenia. Debiutujący w lidze NHL, zaledwie 19-letni Auston Matthews, zdobywając 4 gole w swoim pierwszym meczu na taflach najlepszej ligi świata zapisał się w historii NHL.

Wybór młodego Amerykanina z nr 1 Draftu 2016 był/jest krokiem milowym w bolesnym procesie odbudowy potęgi Toronto Maple Leafs. Drużyna która od 50 lat walczy o ponowne zdobycie tytułu mistrzowskiego w ostatnich latach nie zachwycała. Niezrozumiałe decyzje zarówno managementu jak i poprzednich sztabów szkoleniowych, kiepska atmosfera w drużynie, kibice wstydzący się za swój team – tak wyglądała rzeczywistość Maple Leafs jeszcze dwa lata temu.

Właściciele powiedzieli „dość” i postawili na sprawdzony model odbudowy zespołu – czyli draftowanie i rozwój utalentowanych zawodników. Osoby nadzorujące ten proces od strony organizacyjno-szkoleniowej, to absolutne legendy hokeja w Ameryce Północnej. Brendan Shanahan, Lou Lamoriello, Mike Babcock i Mark Hunter stworzyli kwartet, który ma za zadanie zmienić Maple Leafs z rozklekotanej furmanki na Bugatti Veyron. Pierwszy mecz sezonu 2016/17 pokazał, że są na dobrym kursie.

Ale nie o przebudowie Toronto mowa – wróćmy do Matthewsa. Auston rozpoczął spotkanie jako środkowy trzeciej formacji ofensywnej mając na skrzydłach Williama Nylandera i Zacha Hymana. Ten tercet, wystawiany przeciwko trzecim formacjom rywali, może być przysłowiowym asem w rękawie Mike’a Babcocka. Próbkę swoich umiejętności dali kilkanaście godzin temu. William Nylander przedarł się przy bandzie do tercji Senators i świetnie wyłożył krążek stojącemu przed bramką Matthewsowi. Co prawda obrońcy Ottawy zdołali zablokować Austona przy pierwszej próbie strzału, ale poprawka po nagraniu Hymana zza bramki była już bezbłędna.

https://www.youtube.com/watch?v=Lo9QbbckMu4

 

Kilka minut później Auston ośmieszył obronę Senators:

  • puścił krążek pomiędzy nogami Marka Stone’a zakładając mu piłkarską „siatkę”
  • puścił krążek pomiędzy nogami Mike’a Hoffmana
  • odebrał jak dziecku (podbijając kija) krążek dwukrotnemu zdobywcy Norris Trophy (dla najlepszego obrońcy ligi!) Erikowi Karlssonowi
  • znalazł lukę pomiędzy parkanami Craiga Andersena
https://www.youtube.com/watch?v=keD5adbBnnU

 

Majstersztyk. Po prostu majstersztyk.

Po pierwszej tercji społeczność kibiców zgromadzona wokół NHL wiedziała, że ten chłopak to coś wielkiego. Twitter był rozgrzany do czerwoności, a wśród kibiców Maple Leafs zachwyt mieszał się z niedowierzaniem.

Auston nie miał w planach zwalniać. Już na początku drugiej tercji wykorzystał kapitalne podanie od Morgana Rielly i po raz trzeci w meczu zapalił czerwoną lampkę nad świątynią Craiga Andersona. Czapki poleciały na lód.

https://www.youtube.com/watch?v=eyk4eIJLfsM

 

To nie koniec fajerwerków, gdy do końca drugiej tercji zostawało kilkanaście sekund, duet Matthews Nylander znów dał znać o sobie. Przypomnę, że Auston ma 19 lat, a Willie 20. Jeśli ktoś kiedyś zabierze się do napisania podręcznika o hokeju na lodzie, kontra wyprowadzone przez dwójkę Matthews-Nylander powinna się w nim znaleźć jako wzorcowa. Auston do Williama, Wiliam do Austona i nr 34 pokonuje bramkarza Senators po raz czwarty! Historia działa się na naszych oczach!

https://www.youtube.com/watch?v=tulrZUQCQOQ

 

W tym pięknym wieczorze dla Matthewsa znalazł się też smutny moment, bowiem to on zawinił przy golu Kyle’a Turrisa w dogrywce, który dał Senators zwycięstwo 5-4. Trzeba jednak zauważyć, że Auston ma świadomość tego błędu – w wywiadach po meczu rozpoczął swoją wypowiedź właśnie od przyznania się do winy przy straconym golu. Jestem pewien, że na dzisiejszym treningu Mike Babcock także mu o tym przypomni.

Mimo porażki kibice Maple Leafs mają prawo i powody do optymizmu. Matthews zagrał fenomenalnie, Mitch Marner pokazał, że ma papiery na karierę a’la Patrick Kane, Nylander, Connor Brown, Zach Hyman, Morgan Rielly, Nikita Zaitsev – każdy z nich rozegrał bardzo dobre zawody, co potwierdzają zaawansowane dane statystyczne. Zabrakło tego najważniejszego, zwycięstwa – ale i na nie przyjdzie czas. Jedno jest pewne, kibice „The Buds” w tym sezonie z niecierpliwością będą oczekiwać kolejnych spotkań swoich ulubieńców. Ta drużyna ma wielką przyszłość.

Na koniec gratulacje dla Jacka Laskowskiego i Patryka Rokickiego – Panowie, daliście radę. Oglądałem hokej w TVP z wielką przyjemnością. Wysoki poziom merytoryczny, wysokie tempo, interakcja z oglądającymi – super. Oby tak dalej!