Joseph Veleno

W najmocniejszych ligach hokejowych na świecie początek sierpnia to czas na bardzo mocny trening, który będzie stanowił fundament dyspozycji fizycznej w nadchodzącym sezonie. To także czas dla trenerów poszczególnych reprezentacji, aby zebrać swoje drużyny i sprawdzić dyspozycję hokeistów przed nadchodzącym sezonem, przećwiczyć nowe schematy gry i dopracować te wprowadzone wcześniej.

Wczoraj, tuż za naszą południową granicą (Brzecław – Czechy, Bratysława – Słowacja), rozpoczął się słynny memoriał Ivana Hlinki – turniej dla najlepszych ekip juniorskich (u18) na świecie. Warto obserwować te rozgrywki, bowiem większość z hokeistów tam występujących już wkrótce usłyszy swoje nazwisko w trakcie Draftu do NHL. Szczególnej uwadze polecam Josepha Veleno, skrzydłowego reprezentacji Kanady.

Exceptional Player Status

Rok temu, Veleno otrzymał Exceptional Player Status, czyli swego rodzaju uprawnienie pozwalające przystąpić rok wcześniej do Draftu ligi zrzeszonej w CHL (OHL, WHL, QMJHL). Status ten przyznaje Hockey Canada – czyli związek hokejowy w Kanadzie. Warto wspomnieć, że przed Veleno taki status otrzymało jedynie czterech zawodników: John Tavares, Aaron Ekblad, Connor McDavid i Sean Day. Trzech z nich trafiło do NHL jako nr 1 Draftu, natomiast Sean Day miał w trakcie kariery juniorskiej delikatnie rzecz ujmując, nieco kłopotów z odpowiednim podejściem do treningów, co zaowocowało dopiero wyborem w 3 rundzie Draftu (nr 81).

Veleno, jak na chłopaka który nie ukończył jeszcze 17 lat, dysponuje kapitalnymi warunkami fizycznymi (186 cm, 86kg) – co więcej, jest prawie pewne że w momencie Draftu do NHL będą one jeszcze lepsze bo Joseph wciąż rośnie.

Jak wspomniałem wcześniej, Exceptional Player Status pozwolił Veleno na przystąpienie do Draftu QMJHL w wieku 15 lat – z numerem 1 (co nie dziwi) wybrali go Saint John Sea Dogs. Młody skrzydłowy w swoim debiutanckim sezonie na taflach QMJHL wystąpił w 62 spotkaniach i zdobył 43 punkty za 13 goli i 30 asyst. Wynik może nie jest imponujący, ale trzeba pamiętać o tym, że Veleno rywalizował w lidze z zawodnikami starszymi nawet o 5 lat, co w tym wieku jest prawdziwą przepaścią. W nadchodzących rozgrywkach, Veleno powinien otrzymać od trenera nieco więcej czasu na tafli ( sezon 2015/16 – średnio nieco ponad 15 minut), szczególnie podczas tzw. „special teams”, czyli okresów gry w przewadze i osłabieniu.

Veleno zagra w NHL

Co prawda do Draftu 2018 jeszcze mnóstwo czasu i wiele może się wydarzyć, ale trudno nie przywoływać nazwiska Veleno w kontekście kandydatur na nr 1. Wiele zależy od samego zawodnika, ale czytając słowa generalnego menadżera Sea Dogs, Darella Younga, trudno oprzeć się wrażeniu, że Veleno ma wszystko poukładane w głowie jak trzeba i jest wręcz zaprojektowany do tego, aby zostać gwiazdą NHL.

„To, co najbardziej mi imponuje, to że jest młodym człowiekiem bez grama zadufania w sobie. Zawsze ciężko pracuje na lodzie, zawsze chce być ostatnim który zjedzie z tafli po treningu. Ma wielką wolę i chęć aby cały czas poprawiać swoje umiejętności.”

Wczorajszy mecz przeciwko reprezentacji Słowacji (Kanada wygrała 3:2 po dogrywce) rozpoczął na skrzydle czwartej linii ofensywnej, ale już w drugiej minucie spotkania zanotował punkt za asystę przy golu Owena Tippeta. Warto obserwować tego zawodnika, zresztą skauci z NHL robią to już od dawna. Jeden z nich dla portalu Sportsnet.ca powiedział:

„Veleno może być jednym z czterech, pięciu zawodników którzy bezpośrednio po Drafcie trafią do NHL. Jeśli nadal będzie robił takie postępy jak od początku sezonu, ma na to bardzo duże szanse.”

Jeśli będziecie śledzić rezultaty memoriału Hlinki, a później spotkań juniorskich w Kanadzie, zwracajcie uwagę na Josepha Veleno. To może być (i pewnie będzie!) wielka gwiazda światowego hokeja na lodzie.