hokej, I liga, PZHL

Walka o profesjonalizację polskiego hokeja na lodzie trwa od dawna a jej cechą charakterystyczną jest totalny chaos w przepisach, wybiórcze ich stosowanie i ogólnie rzecz ujmując bałagan. Trzeba być jednak uczciwym i zamiast walić w zarządzających hokejem jak w bęben, co wcale trudne nie jest, warto też czasem pochwalić kroki które prowadzą ku normalności. Nawet jeżeli są bardzo małe i występują bardzo rzadko.

Takim krokiem jest zdecydowanie ograniczenie szkodliwego przepisu o obowiązku gry młodzieżowców w każdym meczu PLH. Jak donosi strona stoczniowiec2014.pl, zamiast dotychczasowych czterech zawodników, grać (lub pozorować grę) w każdym spotkaniu ligowym będzie musiało jedynie dwóch. Nie jestem przeciwko rozwojowi młodych zawodników – co pewnie moi adwersarze wyciągną jako pierwszy argument w kontrze do tego co piszę. Wręcz przeciwnie, jestem całym sercem za tym aby stworzyć im jak najlepsze warunki do podnoszenia swoich umiejętności hokejowych, ale trzeba to zrobić mądrze. Wprowadzenie bzdurnego przepisu który obejść potrafi kilkuletnie dziecko na pewno rozwoju nie ułatwia, a tylko utrudnia życie klubom.

Ograniczenie liczby „młodzieżowców” (z drugiej strony co to za młodzieżowiec co ma 23 lata…) do dwóch hokeistów to dobre posunięcie. Warto pójść za ciosem i likwidować kolejne „wynalazki” regulaminowe, jak choćby przepis o konieczności gry polskiego bramkarza przez minimum 50% czasu gry w sezonie zasadniczym. Potem trzeba pomyśleć o zwiększeniu limitu obcokrajowców i zmniejszeniu ligi – niech ona będzie naprawdę ekstraligą, nie tylko z nazwy.

A jeśli zarządzający ligą koniecznie będą upierać się przy promowaniu młodych zawodników (co w gruncie rzeczy nie jest złym pomysłem, choć moim skromnym zdaniem miejscem na ogrywanie się powinna być 1 liga – do ekstraligi trafiać mają jedynie najlepsi, a nie wszyscy co potrafią ustać na łyżwach), niech zrobią to z głową – wzorując się chociażby na związku piłkarskim, który wprowadza w życie znakomity system PRO Junior. O tym jak mógłby wyglądać on w wydaniu hokejowym pisałem jakiś czas temu.

Podsumowując, brawo za decyzję, proszę o więcej.