NHL Draft 2017

Nowy sezon NHL rozpoczęty, więc z każdym kolejnym tygodniem będziemy wybiegać myślami także do najbliższej edycji draftu, którą w czerwcu gościć będzie Chicago. Dzisiaj wstępna prezentacja tegorocznej klasy prospektów i moje pierwsze rankingowe przymiarki. Zapraszam.

https://www.youtube.com/watch?v=xKI2qu5AyvM

 

Nolan Patrick draft?

Wszystko wskazuje na to, że tak będziemy określać tą najbliższą edycję. Eksperci są zgodni co do tego, że środkowy Brandon Wheat Kings rusza do tego wyścigu z mocnego pole position. Jego dotychczasowe dokonania na poziomie ligi WHL robią wrażenie. W sezonie 2014/15 dzięki 30 zdobytym golom i 56 pkt w 55 meczach zgarnął nagrodę dla najlepszego debiutanta sezonu. W zeszłorocznym został MVP fazy playoff, zaraz po tym jak w sezonie zasadniczym zanotował 102 pkt za bramki i asysty. Nolan Patrick zdaje się mieć wszystko, czego wymaga się od centra numer jeden, centralnej postaci, wokół której można budować cały zespół. Warunki fizyczne, technika, waleczność i wszechstronność. Nolan nie tylko może pojechać do decydującego karnego, w swoim pierwszym sezonie w WHL zdarzało się, że grywał jako jedyny napastnik w sytuacji, gdy trzeba było bronić podwójne liczebne osłabienie, a miał wtedy tylko 16 lat.

Warto też wspomnieć o dobrych hokejowych genach. Jego ojciec Steve Patrick grał w NHL w barwach Buffalo Sabres, New York Rangers i Quebec Nordiques, a jego wujek James spędził na taflach najlepszej ligi świata ponad 20 lat. Center Brandon raptem o kilka dni rozminął się z draftem 2016, ciekawe jak wysoko uplasowałby się w towarzystwie Austona Matthewsa, Patrika Laine i Jesse Puljujarvi. Póki co nie mówi się o nim tyle co o Connorze McDavidzie i Jacku Eichelu, przed ich draftem, ale nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z tzw. future franchise centre, a to świetna wiadomość m.in. dla ekipy z Las Vegas, która od następnego sezonu dołączy do NHL-owej stawki. Warto wspomnieć, że w sierpniu asystentem GM-a nowej ekipy na mapie najlepszej ligi świata został mianowany Kelly McCrimmon, wieloletni trener/właściciel ekipy Wheat Kings. Możemy się domyślać, że bardzo chciałby wygrać loterię (Las Vegas będzie mieć takie same szanse jak drużyna z trzecim najgorszym bilansem) i wybrać tego, którego zna tak dobrze, ale chętnych z pewnością będzie więcej.

https://www.youtube.com/watch?v=eeQizWjL69Y

 

Dwóch zwycięzców?

Wygląda na to, że Patrick na dystansie całego sezonu będzie czuł na plecach oddech szwedzkiego obrońcy Timothy Liljegrena, o którym jego agent mówi, że jego styl gry czyni hokej ekscytującym. Niezła reklama, ale oglądając go z trybun podczas sierpniowego Memoriału Hlinki jestem w stanie się z tym zgodzić. Widziałem chłopaka, który znakomicie jeździ na łyżwach, chce zrobić różnicę podczas każdej zmiany i nie odpuszcza w defensywie. Liljegren nie jest typem „oszołoma”, który jest dobry tylko dlatego, że pędzi do przodu. To obrońca, który lubi wskakiwać do akcji ofensywnych, ale pamięta też o utrzymaniu pozycji i grze, gdy krążek ma rywal. Niestety początek sezonu miał pechowy, gdyż przyszło mu zmagać się z wirusem mononukleozy i minie trochę czasu nim dojdzie do siebie, ale nie sądzę, żeby był to przypadek innego szwedzkiego obrońcy Olivera Kylingtona, który przed swoim draftem też pokazywał się z dobrej strony na lodowiskach najwyższej klasy rozgrywkowej w Szwecji, a potem mocno obniżył loty. Sytuacja z Patrickiem i Liljegrenem przywodzi na myśl to, co działo się w klasie draftowej poprzedzającej nabór w 2009 roku. Wtedy ostatecznie z numerem jeden New York Islanders wybrali kanadyjskiego środkowego Johna Tavaresa, a z dwójką do Tampy trafił szwedzki obrońca Victor Hedman. Ciekawe czy i w tym wypadku tak będzie i czy obydwaj będą kluczowymi postaciami swoich nowych drużyn na następne kilkanaście lat.

Międzynarodowa różnorodność

Tegoroczny draft zapowiada się także jako bardzo międzynarodowy. Za sprawą Nolana Patricka, ale i kilku innych nazwisk na należne miejsce po słabszej statystycznie pierwszej rundzie sprzed roku wrócić powinna Kanada. Ekscytujących młodych graczy nadal produkuje Finlandia. Są oczywiście ciekawi Amerykanie, Rosjanie i Szwedzi (tylko jeden gracz w pierwszej rundzie 2016). Znów powinniśmy się doczekać Czecha wybranego w pierwszej rundzie prosto z ojczyzny, a po naborze bez ani jednego przedstawiciela ciekawych prospektów ma w tym roku Słowacja. No i w gronie pierwszych trzydziestu powinien też znaleźć się Szwajcar. To dobra wiadomość, że zdolna młodzież pochodzi z różnych miejsc, a nie tylko dwóch – trzech krajów jak nieraz bywało w przeszłości. Czas zatem na kilka słów o tych innych ważnych nazwiskach według podziału na narodowość.

https://www.youtube.com/watch?v=um1Ywdc_7J4

 

Kanada

Maxime Comtois z QMJHL to trochę taki Pierre-Luc Dubois tegorocznego draftu, głównie za sprawą swojej wszechstronności. Dobrze czuje się i jest efektywny w zasadzie na każdej z trzech pozycji w ataku. Zaliczył bardzo dobry debiutancki sezon w Victoriaville Tigers, ale moją uwagę przykuł na Memoriale Hlinki. Zwłaszcza w pierwszym meczu z gospodarzami był zdecydowanie najlepszym graczem na lodzie, puentując to wszystko zwycięskim trafieniem w dogrywce. Bardzo żałuje, że w Czechach i Słowacji nie dane było mi zobaczyć Gabe’a Vilardiego z Windsor Spitfires, który doznał kontuzji kolana, która opóźniła jego wejście w sezon. Niedawno wrócił i nie tracił cennego czasu, już w pierwszych meczach wziął się za mocne punktowanie, potwierdzając, że jest pewniakiem do pierwszej piątki tego naboru. To naturalny środkowy, choć w debiutanckim sezonie z powodzeniem występował też na skrzydle. Spodziewam się, że zaliczy wielki sezon w barwach tegorocznego gospodarza Memorial Cup. W swojej zapowiedzi nowego sezonu OHL pisałem o Owenie Tippecie. To typowy snajper, który imponuje profesjonalnym podejściem i przygotowaniem fizycznym. Latem obudował się w potężną dawkę masy mięśniowej i w rozgrzewce na świeżym powietrzu pod bratysławską halą wyglądał jak prawdziwy kulturysta w otoczeniu swych kolegów, niektórych bardzo patyczkowatych, innych uzbrojonych jeszcze w sporą dawkę dziecięcego tłuszczyku. Tippett będzie w czołówce snajperów ligi Ontario tegorocznego sezonu i nie wyobrażam sobie, by nie wybrano go w top 10 najbliższego draftu. Znakomicie w tegoroczny sezon wszedł potężny Michael Rasmussen, który ma całą masę potencjału do wykorzystania. On, Nolan Patrick i kilku innych kolegów powinno sprawić, że nieco słabiej reprezentowana przed rokiem WHL, w najbliższej pierwszej rundzie wypadnie znacznie bardziej okazale pod względem swoich przedstawicieli.

Na pewniaka do pierwszej rundy wygląda Shane Bowers, który gra akurat w amerykańskiej USHL, ciekawy, odpowiedzialny w grze środkowy. Innym graczem jest filigranowy Antoine Morand, który za sprawą swojej szybkości trafiał już do skrótów z najbardziej efektownymi trafieniami nowego sezonu w QMJHL. W kontekście pierwszej rundy nie można zapominać o dwójce z Hamilton Bulldogs. Matthew Strome powinien pójść w ślady swoich dwóch braci i przykuć uwagę skautów wcześniej niż później. To potężny power forward z niezłym instynktem do strzelania bramek. Z kolei Mackenzie Entwistle to jeden z moich ulubieńców tegorocznej klasy. Waleczny, ceniony za grę w defensywie i osłabieniach kontynuuje dobry dla siebie okres, strzelając gola za golem w nowym sezonie OHL. Jak wzmocni się fizycznie będzie niezwykle cennym nabytkiem dla każdego zespołu. Z obrońców w pierwszej kolejności wspomnieć trzeba Nicolasa Hague. Blisko dwumetrowy gracz zaliczył bardzo dobry debiutancki sezon, często będą najpewniejszym defensorem młodej ekipy Mississauga Steelheads. Chętnie bierze udział w akcjach ofensywnych, dobry w grze w przewagach. Dobrych obrońców nadal produkują w Kelowna Rockets. Callan Foote to syn Adama, wieloletniego defensora Colorado Avalanche. Bardzo dobrze poukładany jeśli chodzi o grę defensywną. Mówi się o nim, że w przyszłości to dobry materiał na kapitana zespołu. Wspomnę jeszcze w tym miejscu o Markusie Phillipsie, czyli kapitanie Kanady z Memoraiłu Hlinki. Waleczny, odpowiedzialny defensor, którego czeka sporo pracy nad poprawieniem swojej fizyczności, bo sylwetki młodego atlety to on na razie nie ma.

https://www.youtube.com/watch?v=wbeBplkrI6g

 

USA

Amerykański hokej święcił wielkie chwile w pierwszych rundach naboru do NHL w ostatnich latach, w nadchodzącym może być nieco mniej okazale, zwłaszcza jeśli chodzi o te najbardziej wyeksponowane miejsca. Amerykańską klasę prowadzi w tym roku kreatywny środkowy Casey Mittlestadt, uznany MVP prestiżowego, otwierającego sezon, meczu topowych amerykańskich prospektów w Filadelfii. Na razie występuje w USHL, ale niebawem wróci na ostatni rok do USHS, co może wpłynąć na jego pozycję, bo jednak nie jest to aż tak wysoki poziom grania. Imponujący Memoriał Hlinki zaliczyli napędzający całą ofensywę Sasha Chmelevski i Ryan Poehling, który tego lata strzelał w U-18 jak chciał i kiedy chciał. Ciekawe jak potoczą się losy Kailera Yamamoto, który jest taką tegoroczną WHL-ową wersją Alexa DeBrincata. Malutki, ale szalenie niebezpieczny jeśli chodzi o atak. Wśród topowych obrońców tej klasy plasuje się Luke Martin z późnego rocznika 98, bardzo solidny defensor z NCAA. Poza tym kilku innych graczy z USDP ma szansę dołączyć do peletonu tegorocznej klasy draftowej, ale poczekamy co przyniosą kolejne tygodnie nowego sezonu.

https://www.youtube.com/watch?v=Zryqp8HHrno

 

Rosja

Klim Kostin, to nazwisko, od którego należałoby zacząć. Zeszłoroczny kapitan najpierw ekipy narodowej U-17, a potem U-18 na MŚ, na które Rosjanie w związku z aferą z meldonium wysłali graczy z młodszego rocznika. Oczywiście nosił też C na bluzie na Memoriale Hlinki, gdzie przyglądałem mu się z wielkim zainteresowaniem. Kostin to hokeista grający dla drużyny, nie widziałem w nim wielkich zapędów do egoizmu. Lubi i potrafi kreować grę innym. Choć ma naprawdę świetny strzał bardzo często szuka podania do kolegi. Z pewnością talent na miarę pierwszej dziesiątki, ale czy będzie aż tak wysoko? Po tym jak Walerij Niczuszkin porzucił Dallas Stars na rzecz CSKA Moskwa można się zastanawiać czy tzw. russian factor znów nie będzie działał negatywnie na jego szanse podczas samego naboru. Kostin został wybrany z numerem jeden CHL import draftu, ale nie zdecydował się na grę w Kootenay Ice, zamiast tego pozostał w Dynami Moskwa, gdzie jak dotąd rozegrał 8 meczów. Nie punktował, ale wykorzystał jedną próbę w serii rzutów karnych. Pewnie częściej będzie grał na zapleczu najlepszej ligi w Europie, w VHL, ale fizycznie i mentalnie to gracz gotowy na regularną grę z dorosłymi i chyba wiedział co robi, nie przechodząc do niezbyt ciekawej ekipy w WHL. Rosjanie mają też ciekawych graczy w tej klasie w formacji obronnej. Mnie na Memoriale Hlinki najbardziej podobał się Mark Rubinczik, którego wszędzie było pełno i który grał bardzo fizycznie. Za gracza o bardzo dużych możliwościach uchodzi Dimitrij Samorukow, bardzo dobry w rozegraniu krążka, choć akurat moim zdaniem w Bratysławie tego nie pokazał. Obydwaj przeprowadzili się przed sezonem do kanadyjskiej CHL. W WHL gra potężny napastnik Nikita Popugajew, który na pewno też ma szansę na dobrą pozycję w czerwcowym drafcie.

https://www.youtube.com/watch?v=uCIahzDSHCA

 

Finlandia

Finowie idą za ciosem i w tegorocznej klasie znów mają co najmniej kilku kandydatów do pierwszej trzydziestki naboru. Jest grupa bardzo ciekawych obrońców i ponownie dwójka ciekawych napastników, która może nie ma aż takiej pozycji jak Laine i Puljujarvi, ale na pewno trzeba ją brać pod uwagę układając przebieg górnej połówki pierwszej rundy. Kristian Vesalainen w pierwszej drużynie słynnej szwedzkiej Frolundy debiutował już w poprzednim sezonie jako 16-latek. Strzelił nawet jedną bramkę, która dała mu miano najmłodszego obcokrajowca, który tego dokonał w całej historii szwedzkich rozgrywek. Vesalainen warunkami fizycznymi nie ustępuje wspomnianej dwójce, nie jest może graczem aż tak efektownym, ale też ma dobre ręce i duże możliwości, bo od tego sezonu gra regularnie w barwach Frolundy i zdążył już zgromadzić kilka punktów za asysty. W zasadzie pewniak do ekipy U-20 na WJC, podobnie jak ultraofensywny Eeli Tolvanen, materiał na snajpera, których Finowie nadal potrzebują jak kania dżdżu (vide ostatni Puchar Świata i jeden zdobyty gol). Dynamiczny Tolvanen to postrach wszystkich bramkarzy amerykańskiej USHL. Może szkoda, że nie gra w lepszej lidze, ale postawił sobie ambitny cel, bowiem wybiera się do Boston College.

Poza tą dwójką wizytówką Finlandii na najbliższy draft jest ciekawa grupa obrońców. W różnorakich wstępnych rankingach w okolicy pierwszej rundy kręci się aż pięciu z nich – Miro Heiskanen, Juuso Valimaki, Henri Jokiharju, Robin Salo i Urho Vaakanainen. Moim zdaniem najlepszy z nich jest ten pierwszy, być może analitycy z NA jeszcze tego nie wiedzą, ale wkrótce się dowiedzą, bowiem Heiskanen z hukiem wszedł do bardzo silnej drużyny HIFK Helsinki, która celuje w mistrzostwo kraju. Trener klubowy mocno na niego postawił, daje mu czas i w przewagach i w dogrywkach i póki co się nie zawodzi. Chłopak bardzo dużo widzi, nie boi się odważnych zagrań, dobrze się porusza i wcale nie wygląda na jakiegoś za małego lub za słabego fizycznie na wymagania fińskiej Liigi. Duże zaufanie do jego umiejętności od początku miał też trener młodzieżówki Jukka Rautakorpi, który stawiał na niego we wszystkich przedsezonowych obozach kadry U-20. Bez ryzyka można więc powiedzieć, że Heiskanena w kadrze na WJC zobaczymy, podobnie jak Valimakiego z późnego rocznika 98. Ten jest już po pierwszym sezonie w WHL, gdzie zbiera dobre recenzje. Wiosną był kapitanem złotej fińskiej reprezentacji do lat 18. Za duży talent od dawna uchodził Vaakanainen, ale tak jak już pisałem, chyba nie tylko ja spodziewałem się po nim więcej. Myślałem o nim w kategoriach Rasmusa Ristolainena, ale początek sezonu na to nie wskazuje. Ma jeszcze jednak sporo czasu, żeby wedrzeć się do kadry na WJC i czerwcowej pierwszej rundy draftu, absolutnie go nie przekreślam. Jokiharju to mały, ofensywny obrońca, który przed sezonem opuścił Tampere na rzecz WHL, z kolei Salo ma bardzo mocny strzał i dobrze odnajduje się przy liczebnych przewagach, ale wciąż czeka na swoje premierowe trafienie na taflach Liigi w barwach Sport Vaasa.

https://www.youtube.com/watch?v=PlmB7VOhH1M

 

Szwecja

Podczas Memoriału Hlinki do mojego notesu trafili m.in Fabian Zetterlund i Lukas Elvenes. Dużo dobrego mówi się też o na wskroś ofensywnym niedużym obrońcy Eriku Brannstromie, którego skauci chętnie porównują np. z Kimmo Timonenem. Problemem tegorocznej szwedzkiej klasy draftowej jest to, że większość czołowych nazwisk to zawodnicy z późnego rocznika 98, dla mnie na razie znani mało. Pokazują się z niezłej strony w meczach najwyższej klasy rozgrywkowej w ojczyźnie, co jest dobrym znakiem, ale z osądami ich możliwości muszę się wstrzymać, najpewniej aż do WJC w Kanadzie, bo po prostu na razie nie widziałem ich w akcji wystarczająco dużo. Te nazwiska to: Elias Pettersson, Lias Andersson i Marcus Davidsson. Wszyscy oni aspirują do pierwszej rundy czerwcowego naboru, a póki co na najciekawszego wygląda Andersson.

https://www.youtube.com/watch?v=uzyMZFWmOxU

 

Czechy i Słowacja

Czesi w najbliższych latach powinni być nieźle reprezentowani w draftach do NHL. Wszystko za sprawą zwycięskiej drużyny z tegorocznego Memoraiłu Hlinki, która miała w składzie kilka ciekawych nazwisk. Liderem i gwiazdą był nieduży, bardzo zdolny Martin Necas, który uwielbia mieć krążek na łopatce swojego kija. Szybko trafił na dobre miejsca większości liczących się rankingów, a dobry początek w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju powinien umocnić go w tym towarzystwie i być może uczynić pierwszym po Tomasie Hertlu Czechem wybranym w pierwszej rundzie draftu do NHL prosto ze swojej ojczyzny. Trochę surowym, ale bardzo ciekawym materiałem dla klubów NHL powinien być potężny Ostap Safin, obdarzony dobrymi rękami i wizją gry zawodnik rosyjskiego pochodzenia, podobny i pod tym względem do Dmitrija Jaskina z St. Louis Blues. Dobrych prospektów mają w tym roku i Słowacy. Samuel Bucek to skrzydłowy obdarzony dobrymi warunkami fizycznymi, który udanie wprowadził się do QMJHL, a uchodzący za wielki talent Adam Ruzicka od tego sezonu występuje w Sarnia Sting w OHL. To nadzieje na wysokie miejsca, ale myślę, że i kilku innych graczy zostanie wybranych, bowiem ekipa U-18 nie przyniosła wstydu na Memoriale Hlinki i widziałem, że skauci chętnie rozmawiali po meczach z młodymi Słowakami. Duże możliwości ma Szwajcar Nico Hischier, ale musi do tego dołożyć pracowitość i bardziej równą formę. Na lodowisku w Brzecławiu zdziwiło mnie to jak dobry ma strzał, z którego chętnie korzysta, wcześniej myślałem o nim raczej jako o graczu podającym. Wybrał dla siebie drogę przez Halifax Mooseheads jak rodak Timo Meier i początek w QMJHL ma bardzo udany.

Bramkarze

Póki co w tym swoim pierwszym rankingu nie zdecydowałem się na umieszczenie żadnego bramkarza, ale uważam, że są naprawdę spore szanse na to, że przynajmniej jeden z nich podczas ceremonii w Chicago swoje nazwisko w pierwszej rundzie usłyszy. Tegoroczna grupa na tej pozycji jest bardzo ciekawa i bardzo międzynarodowa. Ukko-Pekka Luukkonen, tak nazywa się fińska nadzieja na odzyskanie twarzy, po tym jak ostatnio ani jeden młody bramkarz z tego kraju nie znalazł uznania podczas ceremonii naboru do najlepszej ligi świata. Młody bramkarz HPK to mistrz świata do lat 18 z poprzedniego sezonu. Póki co jego debiut w pierwszej drużynie na poziomie Liigi odkłada się w czasie, bowiem pauzuje z powodu zapalenia płuc, ale na pewno w tym roku jeszcze o nim usłyszymy. Żałuję, że na Memoriale Hlinki mogłem go zobaczyć tylko podczas rozgrzewki. W akcji meczowej zaimponował mi bardzo jego szwedzki kolega po fachu Olle Eriksson-Ek. Młodszy brat gracza Minnesoty WIld Joela w zasadzie w pojedynkę ukradł otwierające rywalizację w Bratysławie spotkanie z Rosją, broniąc w niesamowitych sytuacjach. Spokój w interwencjach, ekonomia ruchów, przypominał mi wtedy Freddie Andersena w topowej dyspozycji. Pamiętam naburmuszone miny młodych Rosjan, którzy po meczu przechadzali się pod halą jak niepyszni. I Szwed i Fin to materiał na bramkarza z pierwszej rundy draftu, ale przed nimi cały długi sezon. Od dawna za wielki talent uchodzi Michael DiPietro, z którym w bramce sukcesy w tym sezonie chcą odnosić Windsor Spitfires. Inne nazwiska bramkarzy, które warto zapamiętać to Amerykanin Jake Oettinger z Boston Unniversity, Ian Scott z Prince Albert Raiders i Rosjanin Maksim Żukow z Green Bay Gamblers.

Pierwszy ranking:

Ten mój pierwszy ranking to bardziej zabawa, tak naprawdę sezon dopiero się zaczyna, a ja nie widziałem jeszcze dostatecznie dużo, by coś wyrokować i przesądzać. Tym nie mniej poniżej moja propozycja, którą możecie traktować w kategoriach zabawy i zaproszenia do pierwszych dyskusji. W kolejnych miesiącach będziemy mądrzejsi, a ja postaram się uaktualniać tą swoją listę. Oto ona:

  1. Nolan Patrick (Kanada, Brandon Wheat Kings, WHL)
  2. Timothy Liljegren (Szwecja, Rogle BK, SEL)
  3. Maxime Comtois (Kanada, Victoriaville Tigers, QMJHL)
  4. Gabe Vilardi (Kanada, Windsor Spitfires, OHL)
  5. Klim Kostin (Rosja, Dynamo Moskwa, KHL)
  6. Kristian Vesalainen (Finlandia, Frolunda HC, SEL)
  7. Owen Tippett (Kanada, Mississauga Steelheads, OHL)
  8. Eeli Tolvanen (Finlandia, Sioux City Musketeers, USHL)
  9. Nicolas Hague (Kanada, Mississauga Steelheads, OHL)
  10. Casey Mittlestadt (USA, Green Bay Gamblers, USHL)
  11. Michael Rasmussen (Kanada, Tri-City Americans, WHL)
  12. Lias Andersson (Szwecja, HV71, SEL)
  13. Ryan Poehling (USA, St. Cloud State Univ., NCAA)
  14. Callan Foote (Kanada, Kelowna Rockets, WHL)
  15. Miro Heiskanen (Finlandia, HIFK, Liiga)
  16. Nico Hischier (Szwajcaria, Halifax Mooseheads, QMJHL)
  17. Martin Necas (Czechy, HC Kometa Brno, Extraliga)
  18. Juuso Valimaki (Finlandia, Tri-City Americans, WHL)
  19. Shane Bowers (Kanada, Waterloo Black Hawks, USHL)
  20. Elias Pettersson (Szwecja, Timra IK, Allsvenskan)
  21. Kailer Yamamoto (USA, Spokane Chiefs, WHL)
  22. Matthew Strome (Kanada, Hamilton Bulldogs, OHL)
  23. Antoine Morand (Kanada, Acadie-Bathurst Titan, QMJHL)
  24. Erik Brannstrom (Szwecja, HV71, SEL)
  25. Mackenzie Entwistle (Kanada, Hamilton Bulldogs, OHL)
  26. Mark Rubinchik (Rosja, Saskatoon Blades, WHL)
  27. Sasha Chmelevski (USA, Ottawa 67’s, OHL)
  28. Markus Phillips (Kanada, Owen Sound Attack, OHL)
  29. Dimitrij Samorukow (Rosja, Guelph Storm, OHL)
  30. Nikita A. Popugajew (Rosja, Moose Jaw Warriors, WHL)