Miro Heiskanen
Miro Heiskanen, źródło: championshockeyleague.net

Po dłuższej przerwie czas na nasz kolejny, finałowy, ranking topowych prospektów przed czerwcowym naborem do najlepszej ligi świata. Mocne piętno na tym zestawieniu pozostawiły dopiero co zakończone mistrzostwa świata do lat 18 na Słowacji, ale jest to przede wszystkim próba podsumowania dokonań przyszłych gwiazd hokeja na dystansie całego sezonu, od sierpniowego Memoriału Hlinki począwszy. Tym razem format będzie nieco inny, będziecie mogli poczytać o każdym z notowanych przeze mnie graczy obok jego nazwiska, pozycji w rankingu i pozycji w poprzedniej edycji rankingu. Miłej lektury.

1. (1) Nolan Patrick (Kanada, Brandon Wheat Kings, WHL)

Lider niemal wszystkich rankingów praktycznie przez cały sezon, mimo że w tym roku nie omijały go urazy i stracił trochę cennego czasu. Jak już wielokrotnie pisałem, ostatnie lata rozpieściły wszystkich bardzo jeśli chodzi o najwyżej notowanych graczy. Być może Nolan Patrick nie jest tak kompletnym hokeistą. Być może brakuje mu trochę szybkości, ale warunki fizyczne, panowanie nad krążkiem, korzystanie z zasięgu ramion i inteligencja w grze czyni go bardzo pożądanym prospektem. Szczególnie atrakcyjnym dla ekip z zachodniej części ligi, gdzie w każdej liczącej się drużynie jest silny fizycznie, dominujący center pierwszej linii. Patrick ma szansę stać się graczem właśnie tego typu.

2. (2) Nico Hischier (Szwajcaria, Halifax Mooseheads, QMJHL)

Młody Szwajcar szturmem zawojował juniorską ligę Quebecu, po drodze błyszcząc w meczu topowych prospektów CHL i MŚ do lat 20 w Kanadzie. Jego status jednego z dwóch czołowych prospektów tegorocznego naboru jest niepodważalny, więc niemal na pewno przejdzie do historii jako najwyżej wybrany szwajcarski gracz w dziejach draftu do najlepszej hokejowej ligi świata. Pierwszorzędne umiejętności z krążkiem, przegląd lodu, czytanie gry, czynią z niego materiał na gracza topowej formacji na poziomie NHL. Będzie musiał wzmocnić się fizycznie, bo pod koniec sezonu, choćby w MŚ do lat 18, widać już było po nim zmęczenie długą kampanią na wielu frontach, ale ktokolwiek go wybierze będzie miał z niego wielką pociechę na wiele kolejnych lat.

3. (13) Miro Heiskanen (Finlandia, HIFK, Liiga)

Największy zwycięzca tego finałowego rankingu. Podczas gdy topowi europejscy prospekci, którzy grali cały sezon z dorosłymi, w końcówce sezonu wyglądali coraz słabiej, on rósł z każdym kolejnym tygodniem. Do samego końca odgrywał ważną rolę w silnej ekipie HIFK, a na MŚ do lat 18 był jedną z największych gwiazd turnieju, zasłużenie zdobywając tytuł najlepszego obrońcy i trafiając do drużyny gwiazd imprezy. Heiskanen to obrońca skrojony idealnie pod dzisiejsze wymagania, mobilny, ze świetnym przeglądem i czuciem gry i przede wszystkim wszechstronny. W obronie osłabień odnajduje się równie dobrze jak przy grze w przewagach. Widać, że bardzo mocno popracował nad tężyzną fizyczną, bo to na pewno nie jest już ułomek z początku sezonu. Nie wiem czy zostanie wybrany w top 3, ale moim zdaniem to najlepszy, najbardziej kompletny defensor tegorocznej klasy i na swoją kolej nie będzie czekał zbyt długo.

4. (4) Gabriel Vilardi (Kanada, Windsor Spitfires, OHL)

Bardzo wszechstronny, inteligentny zawodnik, wokół którego można budować drużynę. Świetnie korzysta ze swojego zasięgu ramion, kreując ofensywę. Jeden z najmłodszych graczy w tym towarzystwie, więc ktoś bardzo rozwojowy, a jednocześnie już teraz odpowiednio silny i mocny, by wkrótce być gotowym do spróbowania swych sił w zawodowym graniu na najwyższym poziomie. Przed nim jeszcze jeden niesamowicie ważny test – finałowy turniej o Memorial Cup, który gościć będą jego Windsor Spitfires. Ja jednak już teraz obdarzam go kredytem zaufania i umieszczam w mojej topowej piątce na czerwcowy draft.

5. (5) Casey Mittlestadt (USA, Green Bay Gamblers, USHL)

Bardzo ciekawy materiał na wszechstronnego napastnikaa w typie lidera, który z miejsca czyni kolegów z drużyny lepszymi. Doskonały przegląd lodu sprawia, że uważa się go za pierwszorzędnego asystującego, który skupia na sobie mnóstwo uwagi rywali. Dzielił sezon na grę w USHS, gdzie zdobył prestiżową nagrodę dla najlepszego młodego hokeisty w Minnesocie, a USHL, gdzie zaczynał i kończył sezon. Na początku tegorocznej kampanii zdobył tytuł MVP dorocznego meczu topowych amerykańskich prospektów.

6. (3) Owen Tippett (Kanada, Mississauga Steelheads, OHL)

Najlepszy snajper tegorocznego draftu, którego jakość strzału już teraz mogłaby regularnie zaskakiwać bramkarzy z NHL. Pewnie byłby wyżej, gdyby nie nierówna dyspozycja na przestrzeni sezonu. Niektórzy skauci zarzucali mu też nieraz małe zaangażowanie, ale faktem jest, że przy tych atutach jego wysokie miejsce w drafcie nie podlega dyskusji. Jego Mississauga Steelheads dalej pozostają w grze o tytuł OHL, a on punktuje regularnie, co tylko poprawia jego notowania. Do tego Tippett to świetny atleta przygotowany do twardej fizycznej walki na najwyższym światowym poziomie.

7. (8) Elias Pettersson (Szwecja, Timra IK, Allsvenskan)

Wszechstronny napastnik pracujący we wszystkich trzech strefach lodu, który od początku sezonu jest jednym z moich faworytów i ma pewne miejsce w pierwszej dziesiątce dostępnych talentów. W jego przypadku jestem spokojny, że ta kariera będzie się rozwijać dobrze. Po świetnym sezonie w Allsvenskan (drugiej najwyższej klasie rozgrywkowej w Szwecji), gdzie notował prawie punkt na mecz, przenosi się do Vaxjo Lakers, topowej ekipy SHL, co powinno zaowocować kolejnym krokiem na przód. Będzie potrzebował trochę czasu, by wzmocnić się fizycznie, ale jego surowy potencjał obiecuje bardzo wiele i nie sądzę, by wiele ekip NHL przeszło wobec tego obojętnie.

8. (16) Cale Makar (Kanada, Brooks Bandits, AJHL)

Niespodzianka z mało znanej AJHL eksplodowała na dobre. Makar przysporzył tym rozgrywkom wiele rozgłosu i niemal na pewno będzie najwyższym wyborem do NHL w historii tej ligi. Mistrzostwo z Bandits, wszystkie najważniejsze indywidualne wyróżnienia z tytułem MVP playoff na czele, to coś, wokół czego nie można przejść obojętnie, bez względu na to jakie to są rozgrywki. Niesamowita mobilność i umiejętności z krążkiem na kiju, które ktoś porównał do tych Mitcha Marnera, to nie lada wizytówka. Makar zapowiada się na ultra ofensywnego obrońcę i nawet jeśli jest dużo wątpliwości, co do jego gry z tyłu, jego atuty mogą sprawić, że zostanie wywołany bardzo szybko. Nikt nie będzie chciał zrezygnować z gracza o takim potencjale, mając po prostu nadzieje, że postawa w defensywie z biegiem lat poprawi się na przynajmniej przyzwoity poziom. Zdecydowanie jedna z „dzikich kart” tegorocznego naboru.

9. (19) Kristian Vesalainen (Finlandia, Frolunda HC, SEL)

Sezon pełen sprzeczności kończy się dla młodego Fina w najlepszy możliwy sposób. Srebro MŚ do lat 18 i tytuł MVP i najskuteczniejszego gracza imprezy muszą wywindować go w górę, zwłaszcza, że w wielu fragmentach wyglądał na tym turnieju na kogoś, kto dominuje nad swoimi rówieśnikami i to nie tylko za sprawą świetnych warunków fizycznych Cały sezon dzielony między najwyższa klasę rozgrywkową w Szwecji i Finlandii nie przyniósł mu zbyt wielu goli i asyst, ale zachował je na czempionat młodzieżowy, gdzie pokazał, że drzemią w nim wielkie możliwości. Nadal jednak jego draftowe ;osy mogą się ułożyć bardzo różnie, bo to taki rocznik, gdzie listy poszczególnych ekip mogą się bardzo mocno różnić. Koniec końców ja widzę go w czołowej dziesiątce.

10. (15) Cody Glass (Kanada, Portland Winterhawks, WHL)

Zawodnik, który rósł z każdym kolejnym miesiącem i który ostatecznie wydaje się pewniakiem do zakręcenia się w okolicach pierwszej dziesiątki. Bardzo duże ofensywne możliwości mogą sprawić, że pójdzie nawet jeszcze wyżej, jeśli ktoś będzie mocno przekonany do jego osoby. Kiedy wzmocni się fizycznie może być szalenie dobry. Za każdym razem kiedy widziałem go w akcji, widziałem kogoś kto może zrobić na lodzie różnicę.

11. (9) Eeli Tolvanen (Finlandia, Sioux City Musketeers, USHL)

Fińska maszynka do produkowania ofensywy. Tolvanen nie traci ani chwili, by skierować krążek w stronę bramki rywala. Zawsze strzelał mnóstwo goli, na wszystkich poziomach w jakich występował. Niesamowite przyspieszenie, to jego kolejny atut, którym zdobywa przewagę nad obrońcami. Czy jednak w dalszej przyszłości stanie się kompletnym graczem? Pytanie otwarte, ale niewątpliwie posiada wiele atutów, na które chętni znajdą się szybciej niż później.

12. (7) Michael Rasmussen (Kanada, Tri-City Americans, WHL)

Materiał na środkowego do top six. Z racji warunków fizycznych łatwo porównać go do dostępnego w poprzedniej edycji Logana Browna, ale Rasmussen to bardziej zawodnik wykańczający akcje. Silny, precyzyjny strzał to jego największy atut, który powinien straszyć bramkarzy, także na tym najwyższym poziomie. Jak większość młodych graczy, musi pracować przede wszystkim nad zaangażowaniem i utrzymywaniem dobrej dyspozycji na co dzień. Niemal przez cały sezon obecny w mojej pierwszej dziesiątce, ale pechowa kontuzja nadgarstka, jakiej nabawił się w lutym, wycofała go z gry do końca sezonu. Stracona szansa na udowodnienie swojego talentu w fazie playoff za oceanem czy też w MŚ do lat 18, przy dobrej postawie kilku innych, zaowocowała spadkiem o parę pozycji. Mimo wszystko 32 gole w 50 meczach sezonu zasadniczego WHL, to dobry prognostyk i niemal pewność wyboru w okolicach pierwszej dziesiątki czerwcowego naboru.

13. (17) Lias Andersson (Szwecja, HV71, SEL)

Szwed z bardzo hokejowej rodziny pokazał się z dobrej strony na MŚ do lat 20 w Kanadzie, do tego cały sezon ma pewne miejsce w składzie czołowej szwedzkiej ekipy HV71, która bije się o złoto w rodzimych rozgrywkach. Trudno mi jednoznacznie określić jakim graczem będzie Andersson, ale wydaje się po prostu bardzo bezpiecznym wyborem w tym momencie selekcji. Młodzi Szwedzi wybrani w ostatnich pierwszych rundach draftu nie zawiedli i Andersson nie powinien być wyjątkiem.

14. (11) Juuso Valimaki (Finlandia, Tri-City Americans, WHL)

Wydaje się, że Valimaki kolejny w miarę bezpieczny wybór. Młody Fin świetnie zaaklimatyzował się do hokeja za oceanem, wielokrotnie podkreślając, że bardziej fizyczna gra na mniejszym lodzie bardzo mu pasuje. Kapitan złotej fińskiej ekipy do lat 18 sprzed roku w swoim drugim sezonie w rozgrywkach WHL znacząco poprawił swoje osiągiecia ofensywne, pokazując, że jest materiałem na kompletnego obrońcę do dwóch pierwszych par.

15. (23) Nick Suzuki (Kanada, Owen Sound Attack, OHL)

Jedno z najgorętszych nazwisk drugiej części sezonu. W barwach Owen Sound, którzy wciąż bija się o tytuł w OHL, dominujący gracz. Zaliczył mnóstwo spotkań z trzema i większa liczbą punktów, kończąc sezon z imponującą liczbą 96 pkt w 65 meczach. Jeden z najwaleczniejszych i najinteligentniejszych graczy całej tegorocznej klasy i przy okazji jedna „dzikich kart” całej tej pierwszej rundy. Pytanie czy przy ograniczonych warunkach fizycznych, te swoje dominujące występy juniorskie będzie w stanie w pełni przenieść na tafle NHL. Jeśli jakaś drużyna odpowie sobie na to pytanie twierdząco, może go wybrać znacznie wcześniej niż wskazuje na to moja pozycja w rankingu.

16. (6) Timothy Liljegren (Szwecja, Rogle BK, SEL)

Temat rzeka. Wkraczał w ten sezon jako gwiazda draftu i faworyt do najwyższych miejsc, potem była mononukleoza, stracony czas i problemy z oddaleniem dobrego miejsca do gry (częste wypożyczenia w obrębie szwedzkich klubów). Dużo miały wyjaśnić niedawno zakończone MŚ do lat 18, ale znowu mieliśmy występ pełen sprzeczności. Liljegren bardzo często uderzał na bramkę rywali, był bardzo chętny by wskakiwać do akcji ofensywnych (mobilność i dynamika to jego największe atuty), ale był zamieszany w większość traconych przez Szwedów bramek przy grze 5 na 5. Dużo lepszy w dystrybuowaniu krążka był od niego jego kolega z drużyny Erik Brannstrom. Chłopak niewątpliwie ma talent, ale pozostaje największą zagadką draftu, którą trudno sklasyfikować. Zgaduję, że niektórzy w ogóle nie będą nim zainteresowani w tym miejscu naboru, ale nie wykluczam, że chętni do podjęcia ryzyka się znajdą i mogą na tym wygrać. Dobrze by było, żeby od przyszłego sezonu mógł występować w jednym klubie i zacząć wreszcie na dobre definiować swoją grę.

17. (14) Martin Necas (Czechy, HC Kometa Brno, Extraliga)

Lider tegorocznej czeskiej drużyny do lat 18, z którą wygrał prestiżowy Memoriał Hlinki. Necas to dynamiczny, ofensywny zawodnik, który lubi brać na siebie odpowiedzialność za wynik. Pod koniec sezonu brakowało mu już chyba paliwa w baku, bo chyba nie tylko ja liczyłem na więcej podczas MŚ do lat 18, ale dużo dobrych meczów w barwach Komety Brno, w której spędził cały sezon, a która przecież koniec końców zdobyła mistrzostwo kraju, mówi samo za siebie. W przeciwieństwie do niektórych nie byłem jednak skłonny umieścić go bliżej topowej dziesiątki, bo mam wątpliwości czy będzie w stanie przenieść wszystkie swoje atuty na najwyższy zawodowy poziom za oceanem. Tym nie mniej w okolicach pierwszej piętnastki ostatecznie powinien się znaleźć. Być może powinien pójść śladem Davida Pastrnaka i od nowej kampanii przenieść się już do AHL, a może da to podobny skutek.

18. (10) Klim Kostin (Rosja, Dynamo Moskwa, KHL)

Bodaj największy pechowiec. Styczniowa kontuzja ramienia przedwcześnie zakończyła jego sezon i gdy inni łapali punkty w najważniejszych momentach klubowych sezonów i na MŚ do lat 18 lider rosyjskiej młodzieżówki grać nie mógł. To wszystko sprawia, że mocny kandydat do topowej dziesiątki na początku sezonu jest teraz graczem, którego bardzo trudno sklasyfikować i w tym przypadku możliwe jest naprawdę wszystko. Pograł trochę w tym sezonie w KHL i na jej zapleczu, ale jego najlepsze mecze, to te w młodzieżowej reprezentacji podczas Memoriału Hlinki i WJAC U-19. To tam widzieliśmy dużego, mocnego fizycznie, dynamicznego napastnika, który lubi i potrafi współpracować z partnerami. Kostin potrafi finalizować akcje, ale i ściągnąć na siebie całą uwagę i dobrze odegrać. Z pewnością ma potencjał na gracza dwóch pierwszych ataków. Zobaczymy kto i w którym momencie zdecyduje się go wybrać, ale to jest talent na miarę pierwszej rundy i ta kontuzja nie może tego zmienić.

19. (10) Nicolas Hague (Kanada, Mississauga Steelheads, OHL)

Zawodnik, którego bardzo trudno ocenić i sklasyfikować. Z jednej strony mamy inteligentnego, dobrze ułożonego chłopaka (OHL Scholastic Player of the Year 15/16), o świetnych warunkach fizycznych, który jak na obrońcę strzela dużo bramek (18 – w tym sezonie trzeci najlepszy wynik w OHL) i potrafi się podłączyć do akcji ofensywnych. Z drugiej nie jest zbyt mobilny, ani nie imponuje agresywnością i fizycznością przy swoich gabarytach. Trudno prorokować, bardzo możliwe, że ktoś wybierze go wcześniej, licząc że znacząco się poprawi w słabszych aspektach, ale wyobrażam go też sobie w końcówce pierwszej rundy. Jeszcze jest czas, by poobserwować go w akcji, bowiem jego klub pozostaje w grze o tytuł w OHL.

20. (22) Erik Brannstrom (Szwecja, HV71, SEL)

Jeden z moich ulubieńców. Z krążkiem ten nieduży szwedzki obrońca potrafi zrobić niesamowite rzeczy i zapowiada się na pierwszorzędnego specjalistę od kreowania ofensywny na linii niebieskiej. Świetnie rozdziela krążek partnerom. Na poziomie U-18 elitarny specjalista od rozgrywania liczebnych przewag z bardzo niebezpiecznym strzałem, ale w tym sezonie z powodzeniem grał już i w zespole HV71 do lat 20 i w pierwszej drużynie. Będzie potrzebował trochę czasu, ale wierzę, że jego gra z tyłu też z czasem poukłada się na dobrym poziomie. Terminowanie w czołowej szwedzkiej ekipie klubowej na pewno pomoże.

21. (20) Ryan Poehling (USA, St. Cloud State Univ., NCAA)

Jedne z najmłodszych graczy w tym sezonie w akademickim hokeju w Stanach. Napastnik, który świetnie korzysta ze swojego dużego zasięgu ramion, zarówno w ataku jak i w obronie. Dobrze wykorzystał grę w barwach młodzieżowej reprezentacji USA, by zainteresować swoją osobą skautów z NHL. Powinien mieć pewne miejsce w okolicach połowy pierwszej rundy tegorocznego draftu, a zapowiada się, że ten rok będzie znacznie słabszy dla prospektów amerykańskich.

22. (18) Maxime Comtois (Kanada, Victoriaville Tigers, QMJHL)

Na początku sezonu zdawało się, że to będzie jedno z czołowych nazwisk. Teraz wszystko wskazuje na to, że to będzie porządny center na poziomie NHL, ale czy wystarczy mu dynamiki i umiejętności, by na stałe zagościć w top six? Chwalony za dobrą pracę na całym lodzie i zaangażowanie, ale zachwytów nad ofensywną grą w tym sezonie słychać było na jego temat mało. Na jego obronę grał w tym sezonie świetne mecze w reprezentacji Kanady U-18, ale bycie pierwszoplanową postacią w ligowej rzeczywistości QMJHL trochę go przerosło. Raczej spodziewam się, że zostanie wybrany w pierwszej rundzie, ale właśnie gdzieś w trzeciej dziesiątce.

23. (27) Jake Oettinger (USA, Boston University, NCAA)

Lider rankingów bramkarskich praktycznie od samego początku, a jeśli chodzi o tą pozycję to bardzo ciekawa klasa draftowa. Bardzo udanie wprowadził się do rozgrywek akademickich i nie oglądał się za siebie. Powszechnie chwalony za podejście do treningów i meczów, do tego obdarzony idealnymi warunkami, wymaganymi od współczesnego młodego bramkarza. Materiał na startera na wiele lat, a że kilka ekip powinno szukać bramkarza dosyć wcześnie, sądzę, że usłyszy swoje nazwisko w pierwszej rundzie tego naboru.

24. (24) Callan Foote (Kanada, Kelowna Rockets, WHL)

Świetne geny, w końcu ojciec Adam Foote rozegrał grubo ponad 1000 spotkań na taflach NHL. Do tego Kelowna Rockets w ostatnich latach wykształcili wielu bardzo ciekawych defensorów, więc terminuje w świetnym miejscu. Młody Foote będzie potrzebował czasu na rozwój. Jego statystyki ofensywne wyglądają obiecująco, ale w tym aspekcie gry jest jeszcze sporo do zrobienia. Jego atutem jest za to dobre pierwsze podanie z własnej strefy obronnej. Nie gra tak twardo w defensywie jak jego słynny ojciec, ale próbuje. W tym sezonie nieraz zdarzało mu się zrzucać rękawice w obronie kolegów z zespołu.

25. (26) Shane Bowers (Kanada, Waterloo Black Hawks, USHL)

Zdolny środkowy, przebijający się przez amerykańską USHL i planujący karierę akademicką w USA. Dosyć bezpieczny pick, choć trudno przewidzieć czy będzie w stanie stać się pierwszoplanową postacią na tym najwyższym poziomie, czy tylko solidnym graczem wspomagającym.

26. (-) Urho Vaakanainen (Finlandia, JYP, Liiga)

Obrońca, o którym już od dawna myślałem w kategoriach pierwszej rundy tegorocznego draftu, ale który wskoczył do mojego rankingu dopiero w ostatnim notowaniu. Za nim niełatwy sezon, spędzony praktycznie w całości w pierwszej drużynie czołowego fińskiego klubu. Niejednokrotnie w meczach z dorosłymi wydawał się nieco zagubiony, ale końcówkę sezonu miał naprawdę dobrą, a wisienką na torcie był oczywiście występ na MŚ do lat 18 na Słowacji. Dobrze się stało, że jego klub odpadł w półfinałowej serii playoff. Urho szybko wsiadł w samolot i od razu znalazł się w topowej parze obronnej młodzieżowej reprezentacji. Pokazał to z czego jest znany od dawna, bardzo dobrą, twardą grę w obronie, a na dodatek bardzo umiejętnie podłączał się do fińskich ataków, zdobywając trzy gole w imprezie. Coś czego bardzo brakowało mi w jego wykonaniu podczas Memoriału Hlinki, gdy miałem okazję przyglądać mu się z bliska. Fizycznie jest gotowy do dużego grania, ten sezon był dla niego dobrą szkołą. Z pewnością jest to materiał na bardzo porządnego obrońcę na poziomie NHL i sądzę, że ostatecznie znajdzie się w pierwszej rundzie naboru.

27. (21) Nikita A. Popugajew (Rosja, Moose Jaw Warriors, WHL)

Duży napastnik z dobrymi umiejętnościami finalizowania akcji. Potrzebuje trochę czasu, by należycie się rozpędzić, ale jak na swoje warunki fizyczne naprawdę dobrze jeździ na łyżwach. Mógłby robić trochę lepszy użytek ze swoich gabarytów, ale myślę, że to przyjdzie z czasem. Dwa dobre sezony w WHL wyrobiły mu markę i raczej to pewniak do wyboru w pierwszej rundzie, choć nierówna dyspozycja zepchnęła go nieco niżej niż miał szansę się znaleźć.

28. (-) Robert Thomas (Kanada, London Knights, OHL)

Wszechstronny, bardzo inteligentny napastnik z dobrą jazdą na łyżwach. Zdolny rozgrywający, który sprawdza się w wielu sytuacjach na lodzie. Na początku nie widniał na wysokich miejscach rankingów, ale równa wysoka forma wywindowała go w górę i być może pozwoli na wybór w prestiżowej pierwszej rundzie. Przecież London Knights to od dawna świetna kuźnia talentów.

29. (28) Kole Lind (Kanada, Kelowna Rockets, WHL)

Niedoszły baseballista, który postawił na hokej. Na wskroś ofensywny zawodnik, który świetnie odnalazł się w silnej ekipie Rockets. Jego osiągnięcia z przodu są imponujące i być może wystarczą na wybór w pierwszej rundzie. Czeka go za to dużo pracy, jeśli chodzi o grę w obronie.

30. (31) Stelio Mattheos (Kanada, Brandon Wheat Kings, WHL)

Bardzo udany sezon w wykonaniu tego ciekawego napastnika, spuentowany dobrym występem na MŚ do lat 18 w barwach Kanady. Dobry strzał, silny fizycznie, pokazał, że stać go na pełnienie ważnej roli w drużynie klubowej, gdy kontuzjowany był Nolan Patrick. Zobaczymy czy to wystarczy na wybór w pierwszej rundzie, szanse są.

31. (-) Jesper Boqvist (Szwecja, Bryna IF, SEL)

Ciekawy napastnik z późnego rocznika 98, który w tym sezonie potrafił się odnaleźć na różnych poziomach rozgrywkowych w swoim kraju, łącznie z meczami playoff w pierwszej drużynie Brynas IF, która dotarła aż do szwedzkich finałów. Wybranie młodego Szweda, to ostatnio prawie zawsze dobry pomysł. Mało jest już drużyn w NHL, gdzie nie odnajdziemy ciekawego, młodego napastnika z tego kraju. Boqvist w przyszłości może być kolejnym z nich.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJeden z ośmiu
Następny artykułKrajobraz po bitwie
Michał Radzicki
W hokeju na lodzie zakochałem się podczas turnieju olimpijskiego w Nagano 98. Od tamtego czasu trzymam kciuki za reprezentację Finlandii. Poza tym kibicuję także Anaheim Ducks i Jokeritowi Helsinki.