Christian Feichtinger, szef EBEL. Fot. GEPA pictures/Erste Bank Eishockey Liga.
Christian Feichtinger, szef EBEL. Fot. GEPA pictures/Erste Bank Eishockey Liga.

Ruszają rozgrywki Erste Bank Eishockey Liga w sezonie 2016/2017. O tytuł mistrza EBEL rywalizować będzie dwanaście drużyn z pięciu krajów. W tym międzynarodowym układzie nie zabraknie również polskich akcentów.

W EBEL rywalizują drużyny z Austrii, Włoch, Słowenii, Węgier oraz z Czech. W sezonie regularnym wszystkie drużyny rozegrają w sumie 324 mecze. Później nastąpi podział ligi na dwie grupy i rozpocznie się faza play-off. Tytułu mistrza EBEL broni EC Red Bull Salzburg. Ekipa z miasta Mozarta to wg 24% kibiców biorących udział w specjalnej ankiecie, kandydat do mistrzostwa również w rozpoczynającym się sezonie. Najlepszą drużynę EBEL poznamy najpóźniej 13 kwietnia 2017 roku.

W Erste Bank Eishockey Liga nie brakuje polskich akcentów. W Orli Znojmo występować będzie utalentowany Patryk Wronka, natomiast w Dornbirner EC asystentem głównego trenera jest Peter Sidorkiewicz (urodzony w Polsce, w przeszłości bramkarz m.in. New Jersey Devils), a Tomasz Jędruszczak (znany z pracy w Sanoku) to fizjoterapeuta drużyny.

EBEL od kilku lat wzbudza emocje wśród kibiców w Polsce i wielu fanów hokeja chce wiedzieć, czy i kiedy drużyna z naszego kraju zagra w tych rozgrywkach? Na to pytanie spróbował odpowiedzieć Christian Feichtinger, szef Erste Bank Eishockey Liga.

Prowadziliśmy rozmowy z drużynami z Polski i jedyne co mogę powiedzieć teraz to „nigdy nie mów nigdy”. Mamy duży szacunek dla hokeja w Polsce. Byliśmy w Katowicach w trakcie turnieju o awans do hokejowej elity, widzieliśmy żywiołowo reagujących kibiców. Widzieliśmy również halę, w której rozgrywano mistrzostwa. Największe wyzwanie dla nas to logistyka. Nie chcemy, żeby niektóre drużyny musiały podróżować na mecze samolotem. W tej chwili liga to jedna grupa, gdzie maksymalny dystans do pokonania to około 900 kilometrów. Nie chcemy dodawać do tego kolejnych kilkaset kilometrów. Jednak w przyszłości nie wykluczamy, że sytuacja zmieni się. Na przykład podzielimy ligę na dwie dywizje i może wtedy będzie okazja na dołączenie do tego grona klubu z Polski.

Dla nas ważny jest międzynarodowy charakter EBEL i miejsca, w których gra się nie tylko dobrego hokeja, ale jest również publiczność oraz zainteresowanie w mediów, w szczególności telewizji. Takie miejsce jest idealne dla Erste Bank Eishockey League – dodał C. Feichtinger.