Vegas Golden Knights
logo Vegas Golden Knights

W czerwcu 2016 roku liga NHL ze swoim „prezesem” Gary Bettmanem zgodziła się na to aby dopuścić do rozgrywek nowy klub z Las Vegas. Liga NHL od sezonu 2017-18 będzie zatem liczyć 31 zespołów z USA i Kanady. Ostatni raz nowe drużyny dołączyły do NHL 16 lat temu. Były nimi Minnesota Wild oraz Columbus Blue Jackets.

Knights?

Nazwa nowej drużyny z Las Vegas nie jest jeszcze znana (poznamy ją w nocy z wtorku na środę polskiego czasu 22 na 23 listopada). Propozycji było wiele. Od tych związanych (jakże by inaczej) z hazardem, przez grzech i piekło (dopiero byłoby gorąco w stanie Nevada gdyby ta nazwa się przyjęła i przyjechali grać Devils – ISTNY OGIEŃ!):) Teraz wysoko stoją akcje pod nazwą Rycerzy (pustynnych i nocnych). Osobiście nazwałbym ich Gamblers czyli Hazardziści. Dlatego, że to stolica amerykańskiego hazardu jak również według mnie jest to hazard zakładać drużynę hokejową w mieście i stanie bez żadnych tradycji i związku z zimą. Ile osób z Was będzie czytać te słowa tyle samo może być zdań na ten temat. Nikt nie powiedział, że mam napisać coś z czym wszyscy mają się zgadzać. To moje zdanie na ten temat. Mogę najwyżej tym sposobem wywołać Was do dyskusji i podzielenia się uwagami. Czas i tak pokaże czy pomysł miał rację bytu.

Czy w Las Vegas będą kibice?

Po przykładzie klubu z Arizony gdzie hala na meczach zapełnia się w połowie lub lekko ponad, a także coraz mniejszej frekwencji na meczach Panter z Florydy wydaje mi się że jest tam po prostu „za ciepło” na hokej na lodzie. Mieszkańcy cały rok chodzą w krótkich spodniach i podkoszulkach to trudno żeby dzieciaki ubierały się w sprzęt (nawet lekko ochronny) i grały na ulicach jak w Kanadzie czy nawet kiedyś w Polsce. Las Vegas to miasto na pustyni liczące trochę ponad 600 tysięcy mieszkańców. Z każdej strony kiedy zbliżamy się do niego tylko piach, piach, piach. Nie przyjadą kibice „z okolicy” na mecze jak to się ma w wielkich skupiskach miejskich.Wtedy zawsze hala się zapełnia bo oprócz wyprzedanych biletów sezonowych można odkupić pojedyncze bilety „z drugiej ręki”. W tym wypadku zostają mieszkańcy Las Vegas i turyści. Co do miejscowych to owszem jestem zaskoczony że na pierwszy sezon wykupiono ponad 14 000 miejsc na T-Mobile Arena która według rożnych źródeł na mecz hokejowy może pomieścić około 17 000 do 19 000 widzów. Myślę, że jest to spowodowane czymś nowym, powstającym w mieście grzechu. Wszak nie ma tam żadnego profesjonalnego klubu sportowego, mimo że często odbywają się najważniejsze gale bokserskie czy innych sportów walki.

Sport zawodowy w Las Vegas

Dlaczego nie powstały do tej pory zawodowe kluby? Przez hazard. Wszystkie organizacje obawiały się „obstawiania” meczy i przez to wypaczania wyników. Ale teraz w dobie internetu i możliwości „grania” online nawet z komórki to nie stanowi problemu. Były plany powstania drużyny NFL ale warunkiem było oddalenie stadionu od kasyn o 20 mil. Przecież to już na pustyni. Kiedy byłem w Las Vegas w 2013 roku „przejechanie” miasta obwodnicą zajęło mi niecałe 7 mil (około 11km). Główna arteria Main Strip przy której toczy się „inne życie” to 4,5 mili (około 7 km). Wystarczy odjechać w bok 2-3 przecznice i widzimy normalny świat. Owszem, jest on nadal w świetle kolorowych neonów ale ze szkołami, pocztą i zwykłymi problemami jak chociażby wywóz śmieci. Dlatego nie bardzo wierzę na dłuższą metę w tych mieszkańców chodzących z rodzinami na hokej. Co innego turyści.

Chcę wierzyć, że będą planować swój wyjazd do Vegas aby oddać się hazardowej rozpuście wtedy kiedy będzie tam grać ich ulubiona drużyna hokejowa. Chcę wierzyć, ale słaba to wiara w takie rozumowanie. Jadąc tam nie myśli się o tym czy hotel ma basen, spa czy siłownie. Nie ma na to czasu. Jest jak za króla Sasa – jedz, pij, graj i popuszczaj pasa. Ktoś kto jedzie pierwszy raz pomyśli o tym aby pojechać na tamę Hoovera czy nad Wielki Kanion ale czy będzie pamiętał o rezerwacji biletu na mecz hokejowy? Ilość przybywających w to miejsce turystów może wypełniać T-Mobile Arenę ale trzeba pamiętać, że sezon NHL trwa nie wtedy kiedy większa część ludzi ma wakacje tylko odwrotnie.

Cóż. Właściciel i założyciel nowego klubu z Las Vegas pan Foley wzrastał w Kanadzie w okolicach Ottawy więc hokej kocha. Na dodatek wpłacił wymagane 500 mln $ do ligi NHL, spełnił wymagania to może uprawiać wspomniany przeze mnie hazard. Kto bogatemu zabroni?

AKTUALIZACJA:
Znamy już nazwę drużyny w Las Vegas – jak wspominał Marek, będą to Rycerze – ale nie pustynni czy nocni, tylko złoci. Tak więc VEGAS GOLDEN KNIGHTS. W grafice ilustrującej ten artykuł możecie zobaczyć jak będzie wyglądał ich logotyp.
/Wojciech Świerkot/