Aleksander Barkow
źródło: youtube.com

To się nazywa dobry piątek! Aleksander Barkow, kapitan Florida Panthers podpisał wczoraj nowy kontrakty z dotychczasowym klubem, który wejdzie w życie 1 lipca 2022. Na jego mocy, Barkow zarobi 80 milionów dolarów w trakcie najbliższych 8 sezonów. Jak nietrudno policzyć, średnia jego zarobków wliczana do salary cap będzie wynosić równe 10 milionów za sezon.

Znakomity ruch ze strony managementu Panthers. Aleksander Barkow to jeden z najbardziej kompletnych zawodników w lidze. Kapitalne umiejętności w ofensywie wsparte doskonałym czytaniem gry rywali, co pozwala mu być wyśmienitym graczem także wtedy, gdy jego drużyna musi bronić się przed naporem rywali. Wystarczy wspomnieć, że fiński napastnik jest aktualnym zdobywcą tzw. Selke Trophy, czyli nagrody przyznawanej dla najlepszego defensywnego napastnika w NHL.

Nowa umowa kapitana Florida Panthers zawiera klauzulę umożliwiającą mu odmówić transferu przez pierwszych siedem sezonów jej obowiązywania. Przed rozpoczęciem sezonu nr 8, Aleksander Barkow musi dostarczyć listę 16 klubów do których może (ale nie jest powiedziane że będzie!) zostać wytransferowany.

Podpisując umowę z Panthers, Aleksander Barkow został najlepiej opłacanym zawodnikiem tej organizacji – mówiąc bardziej precyzyjnie, dołączył do bramkarza Siergieja Bobrowskiego, który również co rok inkasuję 10 milionów dolarów za sezon gry w barwach Panter. O ile w przypadku Bobrowskiego były (i chyba nadal są) pewne wątpliwości czy szefostwo Panthers nie przesadziło z wysokością zarobków zaoferowaną rosyjskiemu zawodników, to w kwestii Barkowa wydaje się że takich wątpliwości nie ma.

Przeglądając opinię ekspertów na co dzień zajmujących się ligą NHL można wywnioskować, że Barkow wart jest każdego dolara z nowej umowy. Trudno się z tym nie zgodzić.

Podpisanie nowego kontraktu przez Aleksandra Barkowa to także świetna wiadomość dla innego fińskiego środkowego jaki znajduje się w organizacji z Florydy. Anton Lundell, bo o nim mowa, będzie mógł rozwijać się korzystając z rad starszego kolegi, a następnie przejąć po nim pałeczkę. Mieć Barkowa jako mentora? Trudno wyobrazić sobie lepszą sytuację. Co ciekawe, Lundell mieszka z Barkowem aby łatwiej zaadaptować się do wymogów życia i gry jako zawodniki NHL.

Aleksander Barkow na jednym biegunie, na drugim Evander Kane

Jak donoszą źródła zza oceanu, spore kłopoty mogą czekać napastnika San Jose Sharks, Evandera Kane’a. W jego sprawie prowadzone jest śledztwo dotyczące potencjalnego wykorzystania sfałszowanego zaświadczenia o przyjęciu szczepionki przeciw COVID-19. Dopóki nic nie zostanie mu udowodnione, nie chcę go potępiać, ale dotychczasowa historia „wybryków” Kane’a sugeruje, że coś może być na rzeczy.

Korzystanie z fałszywek potwierdzających szczepienie jest dosyć poważnym wykroczeniem za oceanem. Wystarczy wspomnieć kary jakie za to grożą:

  • sprzedaż, kupno lub używanie fałszywego zaświadczenia zagrożone jest w USA karą pozbawienia wolności do lat 5
  • próba wjazdu do Kanady z fałszywym zaświadczeniem zagrożona jest karą grzywny do 750 tysięcy dolarów oraz pobytem w areszcie do 6 miesięcy.

Jak sami widzicie, mówimy tutaj o poważnych sprawach.

Wspominałem wcześniej o „wybrykach” Kane’a. Liga NHL ostatnio prowadziła śledztwo w sprawie potencjalnego obstawiania spotkań Sharks przez Evandera – na jego szczęście został uniewinniony, lub inaczej, nie znaleziono żadnego dowodu że tak właśnie było. Całą sprawę zapoczątkowały oskarżenia żony Kane’a, która przy pomocy social media zasugerowała że takie wydarzenia miał miejsce. Jeśli mowa o Pani Kane, to z nią także związany jest kolejny kłopot napastnika Sharks. Wciąż trwa śledztwo na temat rzekomego znęcania się Kane’a nad małżonką.

Jak nietrudno się domyślić, Kane nie zagrał (i pewnie nie zagra) w żadnym ze spotkań sparingowych San Jose Sharks. Ciężko także przypuszczać aby znalazł się w składzie na pierwszy mecz sezonu przeciwko Winnipeg Jets. Wydaje się, że najlepsze rozwiązanie z punktu widzenia organizacji Sharks to poczekać na rezultaty wszystkich śledztw i dopiero wtedy zdecydować co dalej.

Evander Kane ma przed sobą jeszcze 4 sezony siedmioletniego kontraktu jaki podpisał z San Jose Sharks (7 mln $ AAV). Mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie będzie mu dane dokończyć tej umowy w barwach klubu z San Jose. Powiem więcej, wydaje mi się że jego przygoda z NHL dobiega końca. Szkoda, bo talent jest bardzo duży, ale jak pokazuje życie, głowa nie nadąża za talentem.


Dołącz do akcji #NHLPLPOMAGA!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram

inne wpisy z tej kategorii:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

najnowsze wpisy:

HokejForum.pl

Nasz serwis to miejsce w którym znajdziesz dobre jakościowo analizy, felietony, wywiady dotyczące najpiękniejszej dyscypliny sportowej na świecie – hokeja na lodzie.

HokejForum nie będzie typowym serwisem newsowym ograniczającym się jedynie do podania suchych faktów. Chcemy podejść do tematu inaczej, publikując rzadziej ale lepiej. W zalewie „internetowych śmieci” chcemy być miejscem do którego wraca się z przyjemnością. To serwis tworzony przez ludzi z pasją do hokeja na lodzie. Każdego dnia chcemy wiedzieć więcej i chcemy dzielić się to wiedzą z Tobą.

Jeżeli masz pasję do hokeja na lodzie, przelewanie myśli na papier (w tym wypadku ten elektroniczny!) przychodzi Ci z łatwością – dołącz do nas!

Skorzystaj z formularza kontaktowego, w tytule wpisując „Nowy autor – swoje imię i nazwisko”, natomiast w treści wiadomości wklej fragment lub całość przygotowanego przez Ciebie artykułu. Jeśli spełni on nasze wymagania pod kątem merytorycznym i stylistycznym staniesz się częścią hokejforum.pl.

Zapraszamy do współpracy!