Najdłuższy serial początku rozgrywek w sezonie 2016/17 właśnie dobiegł końca – Jacob Trouba po kilku tygodniach negocjacji, straszenia i wysuwania żądań, podpisał dwuletni kontrakt ze swoim dotychczasowym klubem, Winnipeg Jets.

Struktura tej umowy jest niezwykle przyjazna – nie tyle dla samego zawodnika, który będzie zarabiał znacznie poniżej swojej wartości, ale dla potencjalnych partnerów Jets. Zarobki na poziomie średnio 3 milionów dolarów za sezon są jasnym sygnałem ze strony managementu klubu z Winnipeg – Jacob Trouba jest dostępny i jeśli Twoja drużyna będzie miała szansę na zdobycie Pucharu Stanleya, nie wahaj się, podnieś słuchawkę i zadzwoń!

Obrońca tej klasy, z takim poziomem wynagrodzenia, to niezwykła okazja – oznacza to mniej więcej tyle, że klub który zdecyduje się go pozyskać będzie musiał w imię doraźnych korzyści zapłacić bardzo dużą cenę. Zanim podpisano umowę, cena wywoławcza za Troubę ze strony Winnipeg wynosiła „młody, utalentowany obrońca z lewym uchwytem kija”. Teraz na pewno poszła w górę.

Niski kontrakt daje korzyści obu stronom. Jets mają szanse na większy zwrot niż zakładali. Trouba ma większe szanse na transfer, niż w momencie gdyby posiadał trudny do ruszenia kontrakt (powyżej 5-6 „baniek” na sezon). Sam zawodnik nie czuje się w Winnipeg najlepiej i można się spodziewać, że szerokie uchylenie drzwi przez włodarzy Jets jest mu bardzo na rękę.

Czego możemy się spodziewać w najbliższych tygodniach? Ciężkiej pracy Trouby aby wrócić jak najszybciej do normalnej dyspozycji, a następnie mocnego „pompowania” zawodnika przez Jets (dużo czasu na lodzie, gra w ważnych momentach) – za oceanem na taką postawę klubu mówi się „showcase’ing”, czyli zawyżanie wartości zawodnika przez pokazywanie go w jak najlepszym świetle przed nadchodzącą wymianą.

Dokąd trafi Trouba? Na pewno do contendera (drużyny poważnie włączającej się w walkę o tytuł), który w trakcie najbliższych 2 sezonów zamierza mocno bić się o tytuł. Wszyscy śledzący na bieżąco ligę NHL bez trudu wymienią 10-15 zespołów, które możemy zaliczyć do tego grona. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, Trouba „rozbije bank” po sezonie 2017/18 – kiedy to będzie jednym z najlepszych wolnych agentów na rynku (będzie miał status RFA, czyli restricted free agent).

Podsumowując, mamy do czynienia z klasyczną sytuacją „win-win”, korzystną zarówno dla klubu jak i zawodnika. Wypada tylko pogratulować obu stronom, bo przecież osiągnięcie takiego statusu jest celem każdych negocjacji. Odliczanie dni do transferu Trouby – czas start!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram

inne wpisy z tej kategorii:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

najnowsze wpisy:

HokejForum.pl

Nasz serwis to miejsce w którym znajdziesz dobre jakościowo analizy, felietony, wywiady dotyczące najpiękniejszej dyscypliny sportowej na świecie – hokeja na lodzie.

HokejForum nie będzie typowym serwisem newsowym ograniczającym się jedynie do podania suchych faktów. Chcemy podejść do tematu inaczej, publikując rzadziej ale lepiej. W zalewie „internetowych śmieci” chcemy być miejscem do którego wraca się z przyjemnością. To serwis tworzony przez ludzi z pasją do hokeja na lodzie. Każdego dnia chcemy wiedzieć więcej i chcemy dzielić się to wiedzą z Tobą.

Jeżeli masz pasję do hokeja na lodzie, przelewanie myśli na papier (w tym wypadku ten elektroniczny!) przychodzi Ci z łatwością – dołącz do nas!

Skorzystaj z formularza kontaktowego, w tytule wpisując „Nowy autor – swoje imię i nazwisko”, natomiast w treści wiadomości wklej fragment lub całość przygotowanego przez Ciebie artykułu. Jeśli spełni on nasze wymagania pod kątem merytorycznym i stylistycznym staniesz się częścią hokejforum.pl.

Zapraszamy do współpracy!