Joe Thornton
źródło: youtube.com

Generalny menedżer Toronto Maple Leafs Kyle Dubas kontynuuje swoją ofensywę kontraktową. Przedwczoraj w godzinach wieczornych naszego czasu, klub poinformował o podpisaniu rocznej umowy z nowym zawodnikiem. Jest nim Joe Thornton, legendarny środkowy napastnik, który przez ostatnich 15 sezonów reprezentował barwy San Jose Sharks.

Więcej wzrostu, więcej masy, więcej doświadczenia

To zdanie doskonale oddaje strategię jaką w obecnej przerwie międzysezonowej przyjęli ludzie odpowiedzialni za kształt składu Toronto Maple Leafs. Do drużyny dołączyli oprócz Thorntona miedzy innymi Zach Bogosian, Jimmy Vesey, Wayne Simmonds, TJ Brodie czy też Joey Anderson. Celem Dubasa jest sprawienie, aby Maple Leafs byli w nadchodzącym sezonie drużyną przeciwko której gra się „ciężko”. Co to oznacza? Więcej gry ciałem, więcej mocnego forcheckingu, więcej twardej defensywy, a pewnie także więcej bójek.

To zdecydowana zmiana kursu, bowiem do tej pory Toronto skupiało się na szybkości, improwizacji w ofensywie a z tyłu… no jakoś to będzie. Kolejne porażki w playoff udowodniły, że choć taki styl jest atrakcyjny dla oka i dobrze sprawdza się w sezonie zasadniczym, w playoff nie wróży sukcesów. Odejście z klubu Kasperi Kapanena czy Andreasa Johnssona to zdecydowany ubytek w ilości talentu, natomiast wynika on ze świadomej decyzji managementu. Pewne jest, że w nadchodzącym sezonie Maple Leafs będą grali inaczej. Czy skuteczniej? Przyszłość pokaże.

Joe Thornton i Jason Spezza jako 3C i 4C?

Gdybym pisał ten artykuł w 2010 roku można by założyć, że drużyna z takim setupem jest murowanym faworytem do zdobycia Pucharu Stanleya. Mamy jednak rok 2020 i poleganie na takim układzie to proszenie się o kłopoty. Obaj zawodnicy mają ogromne doświadczenie, ogromne umiejętności techniczne – brakuje im jednak podstawy nowoczesnego hokeja: mocy i szybkości. Na przestrzeni długiego sezonu, może to być spory problem. Dlatego też spodziewam się że obaj zawodnicy będą wymiennie zajmować pozycję 4C plus przejmą dużą ilość obowiązków w drugiej formacji do gry w przewadze. Co więcej, podobnie jak wielu dziennikarzy zza oceanu, nie wykluczam że zarówno Thornton jak i Spezza mogą co jakiś czas opuścić mecze, głównie po to aby mieć więcej czasu na regeneracje. Szczególnie jeśli nadchodzący sezon będzie miał nieco skompresowany charakter z dużą ilością spotkań back-to-back (dzień po dniu).

Co Thornton może dać Toronto?

Lista plusów obecności „Jumbo Joe” w Toronto jest bardzo długa – szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę wysokość kontraktu jaki podpisał (700 000 $ za 1 sezon). Thornton będzie kapitalnym mentorem dla młodych graczy Toronto (Auston Matthews!), może być także niezwykle istotnym elementem schematów gry w przewadze – w końcu mówimy o facecie, który zajmuje 7(!) miejsce na liście najlepszych podających wszech czasów w NHL.

Jego obecność w składzie, daje trenerowi Maple Leafs mnóstwo możliwości konfiguracji 4 linii. Bardziej ofensywne wydanie? Proszę bardzo – na skrzydłach młody strzelec Nick Robertson i rosyjski sprinter Aleksander Barabanow. Nastawienie defensywne, więcej mięśni? Nie ma sprawy – Thornton (193 cm, 100 kg) na środku a na skrzydłach Simmonds (188 cm, 85 kg) i Pierre Engvall (194 cm, 87 kg). To tylko dwa przykłady, a uwierzcie mi, tych konfiguracji można zbudować znacznie więcej w zależności od zadań jakie będą miały bottom lines w poszczególnym meczu.

Potrzebujesz wygrać ważne wznowienie? Joe is the guy. Thornton ma za sobą ponad 12 200 wznowień w NHL, wygrał blisko 55% z nich. To daje duży komfort i myślę że Sheldon Keefe często będzie korzystał z takiego rozwiązania. Jeśli już mówimy o trenerze Toronto, to warto wspomnieć, że miał on okazję rywalizować z Thorntonem na taflach NHL. W 5 meczach Keefe nie zanotował żadnego punktu, natomiast Jumbo strzelił gola oraz zanotował trzy asysty. Biorąc pod uwagę fakt, że Keefe zakończy swoją karierę w NHL po sezonie 2002/03, pesymista powie, że Thornton to stary dziad, optymista zauważy gigantyczne doświadczenie Joe.

Co jeszcze? Jak już wspominałem Joe to kawał twardego skurczybyka i kiedy trzeba, nie boi się zrzucić rękawic. To element, którego zdecydowanie brakowało Maple Leafs w ostatnich sezonach.

Co ze zdrowiem Joe?

To w zasadzie jedyna obawa jaką posiadam. Lista kontuzji jakie ma za sobą Thornton może budzić pewne obawy, szczególnie urazy kolan. Z drugiej strony, sztab medyczny Toronto to zdecydowana czołówka ligowa – jeśli ktoś ma się dobrze zaopiekować stanem zdrowia i kondycją fizyczną Thorntona, to pracownicy Maple Leafs są świetną opcją.

Mówi się, że dla Joe Thorntona ten sezon to pewnie ostatnia szansa na zdobycie Pucharu Stanleya. Ech, jaki to byłby piękny widok, John Tavares unosi Puchar i podaje go Jumbo, który przekazuje go na ręce Jasona Spezzy. Rozmarzyłem się.

Tymczasem trzeba się cieszyć, że kolejny chłopak z Ontario „wraca do domu” – mam dziwne wrażenie, że koszulka Toronto z nazwiskiem Thornton na plecach będzie sprzedawać się równie dobrze jak ta Austona Matthewsa czy Mitcha Marnera. Witaj w domu Joe.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram

inne wpisy z tej kategorii:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

najnowsze wpisy:

HokejForum.pl

Nasz serwis to miejsce w którym znajdziesz dobre jakościowo analizy, felietony, wywiady dotyczące najpiękniejszej dyscypliny sportowej na świecie – hokeja na lodzie.

HokejForum nie będzie typowym serwisem newsowym ograniczającym się jedynie do podania suchych faktów. Chcemy podejść do tematu inaczej, publikując rzadziej ale lepiej. W zalewie „internetowych śmieci” chcemy być miejscem do którego wraca się z przyjemnością. To serwis tworzony przez ludzi z pasją do hokeja na lodzie. Każdego dnia chcemy wiedzieć więcej i chcemy dzielić się to wiedzą z Tobą.

Jeżeli masz pasję do hokeja na lodzie, przelewanie myśli na papier (w tym wypadku ten elektroniczny!) przychodzi Ci z łatwością – dołącz do nas!

Skorzystaj z formularza kontaktowego, w tytule wpisując „Nowy autor – swoje imię i nazwisko”, natomiast w treści wiadomości wklej fragment lub całość przygotowanego przez Ciebie artykułu. Jeśli spełni on nasze wymagania pod kątem merytorycznym i stylistycznym staniesz się częścią hokejforum.pl.

Zapraszamy do współpracy!