Kyle Dubas hokejforum
źródło: youtube.com

Kilkanaście miesięcy temu, tuż po podpisaniu lukratywnego kontraktu z Johnem Tavaresem, Kyle Dubas musiał zmierzyć się z pytaniami dziennikarzy, którzy całkiem słusznie dociekali, czy organizacja Toronto Maple Leafs będzie w stanie przedłużyć kontrakty z tercetem młodych gwiazd, mającym stanowić o sile Toronto w nadchodzących sezonach.

Dubas, mimo młodego wieku jak na generalnego menadżera jednego z największych hokejowych klubów na świecie, odpowiedział z dużą dozą pewności:

We can and we will.

Na pierwszy ogień poszedł William Nylander. Następnym który złożył podpis pod nowym kontraktem był Auston Matthews. Minionej nocy, obietnica Dubasa została spełniona – umowę z Toronto przedłużył Mitchell Marner, który związał się z „The Buds” sześcioletnim kontraktem, na mocy którego zarobi 65.36 miliona $. Daje to AAV (liczba wliczana do salary cap) na poziomie 10,893 miliona dolarów. Mam nadzieję, że to koniec „kontraktowej histerii” wokół Toronto na dobrych kilka sezonów.

Dobry kontrakt czy zły kontrakt?

Oczywiście, dyskusję o tym czy Marner podpiszę kontrakt z Toronto, zastąpi ta czy ten kontrakt jest dobry dla organizacji? Pesymiści powiedzą, oczywiście że nie. Po pierwsze, nie jest to kontrakt o maksymalnej długości, po drugie, jego kwota jest zdecydowanie wyższa od kwot podpisywanych dotychczas przez skrzydłowych ze statusem RFA (zastrzeżony wolny agent). Porównując chociażby do kontraktu Nikity Kuczerowa, wydaje się że Maple Leafs mocno przepłacili.

Optymiści powiedzą, że liga się zmienia i trudno porównywać kontrakt do tego co było w przeszłości. Płacimy za potencjał a nie za to co miało miejsce kilka miesięcy temu. Na koniec dnia, Maple Leafs zagwarantowali sobie minimum 5 lat pracy z dwójką centrów z TOP10 ligi (a może i TOP5, zależy kogo zapytać), oraz dwójką skrzydłowych którzy doskonale uzupełniają w/w centrów.

Co z resztą drużyny?

Cóż, Dubas ewidentnie uznaje że lepiej zapłacić gwiazdom i otoczyć ich „wyrobnikami” oraz młodzieżą grającą za ligowe minimum lub kwoty zbliżone do ligowego minimum. To kwestia podejścia do zarządzania budżetem płac – czy lepiej mieć gwiazdy plus uzupełnienia, czy może lepiej cztery formacje o bardziej zbliżonym potencjale.  Możemy sprawdzić, co lepiej działało w przeszłości. Co zadziała w przyszłości? Możemy tyko zgadywać/obstawiać. Dubas i spółka postawili na wersję z gwiazdami.

Wysokie kontrakty Tavaresa, Matthewsa i Marnera najprawdopodobniej zmuszą Maple Leafs do operowania jedynie 20-21 zawodnikami (z możliwych 23) aby zmieścić się w budżecie płac. Na szczęście Toronto Marlies doskonale sprawdzają się jako drużyna „farmerska” i w razie kontuzji, będzie z kogo dobierać. Jednocześnie, struktura budżetu płac (wykorzystanie kontraktów Davida Clarksona i Nathana Hortona na LTIR (Long Term Injury Reserve)) praktycznie wyklucza wzmocnienia w trakcie Trade Deadline. Ja akurat nie traktuję tego jako wielkiego problemu. Powiem więcej, lepiej nie robić nić niż narobić głupot.

Osobiście cieszę się, że ta wątpliwej urody saga nareszcie się zakończyła i Marner będzie mógł dołączyć do reszty drużyny, która przygotowuje się do nowego sezonu. Najbliższe kilka sezonów to może być „czas Toronto” – trzeba go dobrze wykorzystać.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram

inne wpisy z tej kategorii:

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

najnowsze wpisy:

HokejForum.pl

Nasz serwis to miejsce w którym znajdziesz dobre jakościowo analizy, felietony, wywiady dotyczące najpiękniejszej dyscypliny sportowej na świecie – hokeja na lodzie.

HokejForum nie będzie typowym serwisem newsowym ograniczającym się jedynie do podania suchych faktów. Chcemy podejść do tematu inaczej, publikując rzadziej ale lepiej. W zalewie „internetowych śmieci” chcemy być miejscem do którego wraca się z przyjemnością. To serwis tworzony przez ludzi z pasją do hokeja na lodzie. Każdego dnia chcemy wiedzieć więcej i chcemy dzielić się to wiedzą z Tobą.

Jeżeli masz pasję do hokeja na lodzie, przelewanie myśli na papier (w tym wypadku ten elektroniczny!) przychodzi Ci z łatwością – dołącz do nas!

Skorzystaj z formularza kontaktowego, w tytule wpisując „Nowy autor – swoje imię i nazwisko”, natomiast w treści wiadomości wklej fragment lub całość przygotowanego przez Ciebie artykułu. Jeśli spełni on nasze wymagania pod kątem merytorycznym i stylistycznym staniesz się częścią hokejforum.pl.

Zapraszamy do współpracy!